Hej, czego płaczesz moja kochana
Hej, czego płaczesz moja kochana, czegoś tak smutna i zapłakana? Czy żal życia panieńskiego, czy strach stanu małżeńskiego, masz na pamięci? Wyjdźże zza stołu, przeproś każdego, jako starego, tak i młodego, by cię pobłogosławili, do kościoła wyprawili, szczęśliwą drogą. Pójdziesz dziewczyno na posłuszeństwo, dostaniesz męża sobie na szczęstwo. Tedy choćby ziemia drżała, twa przysięga będzie trwała, na wszystek czas. Ścielcie dywany młodym pod nogi. U młodej wianek na głowie drogi. Wszystkie świece dziś zapalą, „Veni creator” zaśpiewają ksiądz z organistą. A wy rodzice tutaj się stawcie i młodą parę pobłogosławcie. Błogosławcie należycie, bo to już na całe życie im aż do śmierci. Błogosławcie należycie, bo to już na całe życie im aż do śmierci. * W wymowie Ł wymawiane jako przedniojęzykowo-zębowe
Archiwum Gminnego Ośrodka Kultury w Jaświłach
Weselna
©