thumbnail

We wsi Malinowie miał tam kowal kuźnię

Janina Smagała

PT4M01S

We wsi Malinowie miał tam kowal kuźnię. Kowalicha żyła, kowalicha żyła z czeladnikiem różnie. Stara kowalicha męża nie lubiała. Ku czeladnikowi, ku czeladnikowi chętnie się schylała. Jednego poranku majster głos podaje. Pójdziem do roboty, pójdziem do roboty, niech czeladnik wstaje. A czeladnik mówi: „Ja teraz nie pójdę. Jestem bardzo chory, jestem bardzo chory, może pójdę później”. „Ty możesz nie chodzić, tobie iść nie trzeba. Ja muszę zarobić, ja muszę zarobić na kawałek chleba”. Wyszedł kowal z domu i idzie ulicą. A czeladnik mu za nim, a czeladnik za nim z ogromną palicą. Stary kowalina klucz do zamku wkłada. Czeladnik go młotem, czeladnik go młotem, kowal trupem pada. I przyszedł do domu, stara go się pyta” „Zabiłeś od razu, zabiłeś od razu, czy się ciebie chwytał”? „Zabiłem, zabiłem” - cicho odpowiada. Ze strachu się trzęsie, ze strachu się trzęsie, przy kowalce siada. „Zabiłem, zabiłem, już stary nie żyje. Podajże mi wody, podajże mi wody, to ręce umyję”. A Żyd wyjrzał oknem: „Aj waj co takiego? Za co zabieracie, za co zabieracie pana Kowalskiego”? „Nie pytaj się Żydzie, ty wiesz dobrze o tym. Zabił on kowala, zabił on kowala, tym to wielkim młotem”.

Nagranie

Piotr Baczewski (2023)

Wydawca

Muzyka Zakorzeniona

Region

Mazowsze


województwo mazowieckie, powiat płocki, gmina Gąbin, wieś Czermno

Gatunek

Ballada

Janina Smagała ur. 1935
Tagi
Opracowanie tekstu: Joanna Skowrońska
Licencja
©