Leci sobie z Łysej Góry stara czarownica
Leci sobie z Łysej Góry stara czarownica, Co zarabia ludziom masło przy świetle księżyca. Ma brata wiernego, diabła rogatego, On ją po łbie widełkami, ona miotłą jego. On ją po łbie widełkami, ona miotłą jego. Stara czarownica, diabła się nie bała, Podskoczyła wnet do niego, widły mu zabrała. Podskoczyła wnet do niego, widły mu zabrała. To stare diablisko, co się ledwo wlekło, Dostało miotłą po plecach, do piekła uciekło. Dostało miotłą po plecach, do piekła uciekło. Teraz siedzi w piekle, diabłom smołę warzy I na świat nie pokazuje swojej szpetnej twarzy. I na świat nie pokazuje swojej szpetnej twarzy.
Piotr Baczewski (2023)
Muzyka Zakorzeniona
©