Szedłem sobie dróżyneczką, spotkałem się z kochaneczką
Szedłem sobie dróżyneczką, spotkałem się z kochaneczką. „Kochaneczko, idźże do dom, ja się z tobą nie nagodom” „Nie nagodam, nie nastoje bo się ojca, matki boję. „Ojca, matki, nie bójże się, bo nie jesteś w ciemnym lesie”. Kochaneczka, do dnia wstała, do południa lenek rwała Do południa len moczyła, kamień na nim położyła. „Toń kamieniu, tońże do dna, żebym chłopca była godna Płyń kamieniu, płyńże, pływaj! A ty chłopcze u mnie bywaj”! „Pójdziesz dziewczę po ogrodzie, znajdziesz kamień puść po wodzie. Jak ten kamień pójdzie do dna, wtedy chłopca będziesz godna”. „A gdy będziesz już w ogrodzie, puścisz kamień hen po wodzie. Jak ten kamień zacznie pływać, ja u ciebie zaczne bywać”.
Piotr Baczewski (2023)
Muzyka Zakorzeniona
©