Służył Jasio we dworze
Służył Jasio we dworze, za lokaja, mój Boże, Hej, hej, hej za lokaja, mój Boże. I wysłużył Lucieńkę, siedmioletnią dziewczynkę, I przywiózł ją do brata: „Chowaj bracie trzy lata”. „Jak z wojenki powrócę do swej Luci się zwrócę”. Jaś na wojnie wojuje, jego Lucia choruje. Jaś z wojenki powraca, do swej Luci się zwraca. Pierwsza wyszła się myje: „Twoja Lucia nie żyje”. Druga wyszła w zieleni: „Twoja Lucia już w Ziemi”. Trzecia wyszła w żałobie: „Twoja Lucia już w grobie”. „Dajcie mi elementarz, pojadę ja na cmentarz”. Cmentarz wkoło objechał, na grób Luci najechał. „Luciu, Luciu, Lucieńko, przemów do mnie słóweńko”. „Jak ja z tobą mówić mam? Ja nie żyję, a tyś Pan”. „Gdzieś podziała te szaty, com ci kupił przed laty”? „Suknię dałam w organy, żeby wdzięcznie grywały”. „Pierścień dałam na dzwony, żeby wdzięcznie dzwoniły”. „A zagrajcie organy, mojej Luci kochanej”. „A zadzwońcie we dzwony, mojej Luci lubionej”.
Piotr Baczewski (2023)
Muzyka Zakorzeniona
©