Kto sie w opiekę podda Panu swemu (Psalm 91)
Kto się w opiekę podda Panu swemu A całym sercemszczerze ufa Jemu, Śmiele rzec może: "Mam obrońcę Boga, Nie przyjdziena mnie straszna żadna trwoga." Ciebie on z łowczych obierzy wyzuje I w zaraźliwym powietrzu ratuje; W cieniu swych skrzydeł zachowa cię wiecznie, Pod Jego pióry ulężysz biezpiecznie. Stateczność Jego tarcz i puklerz mocny, Za którym stojąc na żaden strach nocny, Na żadną trwogę ani dbaj na strzały, Którymi sieje przygoda w dzień biały. Stąd wedle ciebie tysiąc głów polęże, Stąd drugi tysiąc; ciebie nie dosięże Miecz nieuchronny, a ty przecie swymi Oczyma ujźrzysz pomstę nad grzesznymi. Iżeś rzekł Panu: "Tyś nadzieja moja", Iż Bóg nawyższy jest obrona twoja - Nie dostąpi cię żadna zła przygoda Ani się znajdzie w domu twoim szkoda. Aniołom swoim każe cię pilnować, Gdziekolwiek stąpisz, którzy cię piastować Na ręku będą, abyś idąc drogą Na ostry kamień nie ugodził nogą. Będziesz bezpiecznie po żmijach gniewliwych I po padalcach deptał niecierpliwych; Na lwa srogiego bez obrazy wsiądziesz I na ogromnym smoku jeździć będziesz. Słuchaj, co mówi Pan: "Kto mię miłuje, A przeciwko mnie szczerze postępuje - Ja go też także w jego każdą trwogę Nie zapamiętam i owszem wspomogę. Głos jego u mnie nie będzie wzgardzony, Ja z nim w przygodzie; ode mnie obrony Niech pewien będzie, pewien i zacności, I lat sędziwych, i mej łaskawości!"
Joanna Skowrońska, Joanna Gancarczyk (2020)
Joanna Skowrońska
Pogrzebowa
©