Pod lasem, pod borem
PT1M15S
Pod lasem, pod borem, pod lasem zielonym Orał Janek, orał, orał Janek orał swym konikim wronym. Jedno staje zorał, drugie rozpoczyna Spogląda się wkoło, wkoło się spogląda, czy idzie dziewczyna. Dziewczyna nie idzie, tylko jego matka Już mu się nie orze, już mu się nie orze ta brudeczka gładka. Synu mój ach synu, synu mój jedyny Toć już nocka blisko i słoneczko nisko, pójdziesz do dziewczyny. Mamo moja mamo, tak się mamie zdaje mnie jedna godzina, mnie jedna minuta całym rokiem staje.
Wydawca
Muzyka Zakorzeniona
Gatunek
Liryczna
Sabina Trela ur. 1939 zam. w Kliczkowie Małym
Tagi
Opracowanie tekstu: Joanna Skowrońska
Licencja
©
©