Na Podolu biały kamień
Na Podolu biały kamień, na Podolu biały kamień Podolanka siedzi na nim Podolanka siedzi na nim. Przyszedł do niej Podolaniec, Podolanko oddaj wieniec. A ja bym ci wieniec dała, Gdybym się ojca nie bała. Nie tak ojca jak i brata Bo brat gorszy jest od kata Otruj, otruj brata swego, będziesz miała mje samego. A jo nie wiem jak się truje czy się zbiro czy kupuje. Idź do sadu wiśniowygo znajdziesz wynża zielonygo. Posiekej go drobniusińko ugotuj go miękusieńko. Ugotuj go w czarnej jusze to otrujesz brata dusze. Idzie braciszek z kościoła, „Co gotujesz siostro moja”? Drobne rybki na półmisku, to dla ciebie mój braciszku. Brat gdy jedną rybkę spożył, to na stole główkę złożył. Siostro, siostro otrułaś mnie, bracie bracie prześpijże się. Bratu dzwonią siostrę trują i dla obu grób szykują.
Muzyka Zakorzeniona
Ballada
©