Jasio konie poił Kasia wodę brała
Jasio konie poił Kasia wodę brała A jak jej się Jaś pokłonił, Kasia zapłakała. Nie płac Kasiu nie płac, co ci z tego płaczu A jak wyjdziesz za Jasieńka pójdziesz do pałacu. Jo pałacu nie chcę, milsza moja chata Nie wyjdę ja za Jasieńka, bom ja nie bogata. Choćżeś nie bogata, jest to sposób mały Ale mi się twoje oczy bardzo spodobały. Żeby takie oczy na jarmarku były To bym sobie zaroz kupił, żeby mnie lubiły. Ładnos kasiu, ładnoś, czy cie malowali? Czy tyż do twoji twarzy farby dobierali? Nik mnie niemalowoł, sum Pun Jezus z nieba Bo ubogi sieroteczce urody potrzeba. A moja uroda to po świecie chodzi, I najpiekniejszych chłopców za sobą prowadzi.
Muzyka Zakorzeniona
Liryczna
©