Pocałuj, pocałuj
Pocałuj, pocałuj, bo ci tak nieładnie, bo ci starsy drużba całusa ukradnie Oj cy my się widzi, a cy my sie nie widzi, że nasa dziawcyna całowali Żydzi Całowali Żydzi, całowali Rusi, a teraz nas Janek pocałować musi Pocałuj, pocałuj, bo ci tak nieładnie, bo ci starszy drużba drugi raz buzi ukradnie Całowałeś ty, jom jak wtedy z zabawy, pocałuj jó dzisiaj bez zadnej ᶸobawy Całowałeś ty jó w sianie na drabinie, pocałuj jó dzisiaj przy całej rodzinie Całowałeś ty jó przy piecu na ławce, pocałuj jó dzisiaj przy ᶸojcu, przy matce Wesele, wesele, wesele nie nasze, wesela godzina, a biedy na zawsze Wesela godzina, a biedy na zawsze, sykuj se pani młoda łeb na karku zawsze Nie pójde do domu, jazbędzie świtało, ni mom malejkiego, nie będzie płakało Kieliszek braciszek, gorzałecka siostra, prawa roncka przyjaciółka, co do buzi niosła Gdzie ide, czy jade, nigdzie nie ma mojej, jadę bez Podrudzie, gdzie w okanecku stoi Stoi ᶸona, stoi ładnie ᶸucesana, to moja Marysia, to moja kochana Kochanie, kochanie, co kochanie może, a ja za kochanie siedział trzy dni w kozie, Siedział trzy dni w kozie, a czwarty w areście, jak ma wypuścili, to ja do dziewczyny Na Podruckom polu czarna suka wyje, napaczta się ludzie, Jasiek Mańke bije Na Podruckom polu czarna suka sceka, napaczta sie ludzie, juz Mańka ucieka Nie będzies Marysiu sama wody nosić, bo jej bendzies miała pod ᶸocamy dosyć Nie będzies Marysiu sama drzewa rąbać, będzie ᶸóno ci się będzie ᶸo twe plecy łumać Z kolącego ᶸostu mozna płoty grozić, a mężoskiej matce ni można dogodzić Dogodzis, dogodzis, abyś tylko chciała późno spać chodziła, raniucho wstawała Dopiero się połozyła teściowa jó budzi wstawaj ze synowa, bo świeco u ludzi Wstawajze synowa juześ się wyspała, wyjduj te krówecki, coś ich tu nagnała Wiedziałaś mamusiu, żem ja krów nie miała, po co swego syna do mnie przysyłała Jam ci go wysłała na pole na ᶸoset tam on głupi chłopak wzion do ciebie posed Jak do mnie przychodził, w cztery konie latał, jak sie ᶸokobiecił capkom buty łatał Jak do mnie przychodził, cukierki fundował, a jak wziął sie ozenił, to chleba załował Kupiół kilo kasy i cwartko okrasy, jeszcze mi się pyta, co to za grymasy Nie bende sie zenił jaz mi sto lat minie, jaz mo zaprowadzó do pany na liʸnie Nie bende sie zenił nie będę sie śpieszył, bende sobie chodził, bende panny cieszył Nie bende sie zenił jaz mi minió lata, jaz mi dzieci krzyknó, ᶸożeńcie się tata ᶸOżeńze sie, ᶸożeń, bo ci zsiwiał korzeń, jak się nie ᶸożanis to sie wykorzanis
Nagranie: Piotr Baczewski, Justyna Piernik Postprodukcja: jan Wroński (2025)
Przyśpiewki