Na kamieniu solonczańskim
Na kamieniu solonczańskim Siedzi sobie Solonczanka. Priszel do niej Krakowianczyk, Solonczanko daj mi wianczyk. Jakże ci mam wianczyk oddać, Jak ja męża mam na wojnie. Weź i otruj męża swego, Będziesz miala mnie mlodego. Jakże ja mam męża otruć, Bo ja żadnych czarów nie znam. Idź do sadu zielionego, Zlapaj węża trującego. Posiekaj go drobniusieńko, I uwar go mieńkusieńko. Polóżże go do śklianicy, Wynieśże go do piwnicy. Jak przyjdzie mąż utrudzony, Żonko, żonko szklanke wody. Naci mężu czarne piwo, Ześ go nie pil od kiel zywo. A mąż pije, z konia lieci, Ratuj zonko, mamy dzieci. Nie ma tam ci pić dawala, Zeby jech ci ratowala. Już otrula męża swego, Siada, pisze do mlodego. A on jej tak odpisuje, I tak ostro odkazuje. Jak otrulaś męża swego, Tak otrujesz mnie mlodego.
Muzyka Zakorzeniona: Piotr Baczewski, Karol Majerowski, Joanna Skowrońska oraz Miłosz Trojanowicz Nagranie: Karol Majerowski; Postprodukcja: Aleksandra Landsman (2025)
Bukowina Rumuńska
województwo lubuskie, powiat żarski, gmina Żary, wieś Złotnik
Górale Czadeccy
Ballada
©