Już z wojenki powracają, z panienkami się witają
Już z wojenki powracają, z panienkami się witają Tylko jedna ta Adela, ni ma sobie pryjaciela. A Adela płace szlocha a jej mama nic nie słucha Ty Adelo rzuć ten lament, weź chusteńkę idź na taniec. A Adela nic nie gada, na karego konia siada. Jedzie Karol koń go kręci dla Adeli serce smęci. Jedzie Karol koń go nosi, a Adelę nocleg prosi. A Adela nie chce wpuścić, sobie serca nie chce smucić. O Karolku, co zrobiłeś, że koszulę zakrwawiłeś. Zabiłem ja synkarecke, swą najmilsą kochaneckę. Zabiłem i pochowałem, nikomu nie powiedziałem. A po coś ty ją zabiłeś i nikomu nie mówiłeś? Zabiłem, bo mnie nie chciała, drugiego chłopca kochała. Nie bendzie miała zadnego, posła do grobu ciemnego.
Archiwum Podlaskiego Instytutu Kultury
Obyczajowa
©