Ja za młodu brała wodu, nie wybrała do dna
PT2M51S
Ja za młodu brała wodu, nie wybrała do dna, Ja u ojca sama jedna, nie uzyła dobra. Ojciec dobry, ojciec dobry, a mama lichaja, Nie pusca mnie na ulice, bo ja mołodaja. Na podworu stoi studnia, a syn wode nosi, A matula swego syna na wiecere prosi. A moja ty matuleńko, wieceraj ty sama A ja pójde w tamte strony, gdzie moja kochana. Powiedz moja matuleńko, dokąd tego bendzie Ze ja do cię bede jeździł, jak ksiądz po kolędzie. Bo ksiądz jedzie po kolędzie, to on ma zapłate A jak ja do ciebie jadę, to ja mam utrate.
Nagranie
Archiwum Podlaskiego Instytutu Kultury
Pieśń opracowana w ramach realizowanego Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego p.n.: „Pieśni Podlasia”
Gatunek
Obyczajowa
Tagi
Opracowanie tekstu: Robert Burdalski
Licencja
©
©