Hej, w ogródeńku zakwitła makówka
Hej, w ogródeńku zakwitła makówka, hej, zabolała dla Maniusi główka. Hej, kto by dla niej z morza ziela dostał, ten by najmilsem na wieki pozostał. W tem się odzywa tam Jasieńko młody: "Mam pare koni by jechać do wody. Hej, jeden carny jak zucek carniutki, a drugi siwy jak gołąb siwiutki. Hej, na tym siwym do morza pojade, a na tym carnym do ziela dostane". Młody Jasieńko zaczoł ziele rwaci, a tu zaceła zieziulka kowaci: "Wracaj Jasieńku do domu siołami, bo już Maniusia za stołem z druhnami". "Hej, ze zagrajcie muzykanty walca niech, ja z Maniusią choć pójdę do tańca". Hej, w jednej rence sabelecke nosi, a w drugiej rence Maniusie unosi. Jak się zakręcił trzy razy dokoła, az dla Maniusi głoweńka zleciała.
Archiwum Podlaskiego Instytutu Kultury / nagrano w Pogorzałkach (1984)
Obyczajowa, Ballada
©