Ach, Ojcze pełen litości, spojrzyj na ową duszę
Ach, Ojcze pełen litości, spojrzyj na ową duszę, Która dług swych nieprawości płaci czyśćca katusze. Płaczą Twej sprawiedliwości. W tym opłakanym stanie Żebrzą braterskiej miłości przez rzewliwe wołanie. Lecz my jesteśmy winni podobnego karania, W tym jednak my szczęśliwymi, że jeszcze zmiłowania U Ciebie doznać możemy, gdy dla Twojej miłości Całym sercem żałujemy za nasze nieprawości. Lecz którzy z tej doczesności brudem grzechów skalani Przenieśli się do wieczności, wszyscy są zatrzymani I tam w pokucie doczesnej długi swe odpłacają, Nas z tej męczarni bolesnej o ratunek wzywają. Któż im odmówić się może? Któż ich nie chce wspomagać? Któż nie będzie, dobry Boże, Ciebie za nimi błagać? Zmiłuj się nad nimi Panie, odpuść im ułomności. Daj im z Tobą pomieszkanie w wiekuistej światłości. Spojrzyj Ojcze miłosierny, na ołtarza ofiary, Które zasłonią lud wierny, przez czyśćcowej kary! Spojrzyj na konającego Jezusa, Twego Syna; Niech przez gorzką mękę Jego zginie grzechów ich wina. Twym są podobieństwem Boże, przeznaczeni dla Ciebie, Niech krew Jezusa pomoże Ciebie osiągnąć w niebie. Błaga Cię kościół, by ludzie Jego się odrodzili, A w imię Twoje przy zgonie życie swoje skończyli. Z błaganiem kościoła wznoszą Święci prośby do Ciebie, I z Maryą wspólnie proszą: daj im oglądać ciebie! Ojcze, niechaj Twoje dzieci staną w Twej obliczności! Niech im światłość Twoja świeci w nieustannej radości.
Archiwum Podlaskiego Instytutu Kultury
Pogrzebowa
©