thumbnail

Kalina w lesie pochyliła się

Zespół Kalinki

PT3M0S

Kalina w lesie pochyliła się, Kasieńka z Jasieńkiem pogniewała się. Pogniewała się sama, nie wie o co, Przyjechał Jasieńko, sam nie wie po co. Pojechał Jasio na polowanie, Zostawił Kasieńkę swoje kochanie. Przyjechal w nocy około północy, Zapukał, zapukał, zapłakane oczy. Kasienia stała, jakby nie spała, Otarła oczeńka i pocałowała. Kasieniu moja, napój mi konia. Nie będę poiła, bo nie twoja żona. Chociaż nie żona, ale kochanka, Napój mi konika mojego kasztanka. Koń wodę pije, kopytami bije, Uciekaj Kasieńko, bo on cię zabije. Oj nie zabije, bo nie dogoni Mam Jasia kochanka, to on mnie obroni. A jak zabije to pochowają, W zielonym gaiku gdzie ptaszki śpiewają.

Nagranie

Archiwum Podlaskiego Instytutu Kultury / nagrano w Siemiatyczach (1976)

Pieśń opracowana w ramach realizowanego Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego p.n.: „Pieśni Podlasia”
Region

Podlasie


województwo podlaskie, powiat moniecki, gmina Jasionówka, wieś Kalinówka Królewska

Gatunek

Pogrzebowa (Hymn Św Bernarda, część Różańca do Imienia Jezus śpiewanego podczas czuwania przy zmarłych)

Zespół występował w składzie: Helena Skutnik (Kierownik Zespołu), Halina Mikita, Adela Zabielska, Maria Maksim, Genowefa Kakareko, Anna Niemotko, Wanda Oszczapińska, Barbara Walińska, Zofia Oszczapińska.
Tagi
Opracowanie tekstu: Robert Burdalski
Licencja
©