Tam pod borem, zielona murawka
Tam pod borem, zielona murawka Pasła Maryś prześlicznego pawka. A jak go napasła, do domu zajmała I tak z pawkiem pięknie rozmawiała. Wyrwała mu dwa piórka niechcący Paw poleciał do lasu krzyczący. Maryś za nim, a że się zmęczyła Nie ma wody, by się ochłodziła. Wyszedł z lasu nadobny młodzieniec Tędy, tędy do wody gościniec. Pilnujże ty konika karego, Nie do wody gościńca bitego. Przy tej wodzie malowany dzbanek, Daj mi dziewczę swój ruciany wianek. Pilnujże ty uczciwej roboty, Nie dla ciebie mój wianeczek złoty. I ona mu wianeczka nie dała Bo Jasieńka swego pamiętała.
Archiwum Podlaskiego Instytutu Kultury / nagrano w Pogorzałkach (1984)
województwo podlaskie, powiat białostocki, gmina Dobrzyniewo Duże, wieś Nowe Aleksandrowo
Obyczajowa
©