Na zielonej łące pasła Wanda pawy
Na ziel’onej łące pasła Wanda pawy, Do niej przyszli czterej oficery, rozpędź Wanda pawy! Wanda rozpędziła, wędrowac’ ni mogła, Wzięła chusty i pralniki i nad rzeką prała. Wanda chusty pierzy, ksiądz idzie z kościoła, Rzuca książki z prawej ręki i do Wandy woła. x2 Ty jesteś księdzem, idź l’udzi spowiadać. A ja Wandzia, Wandzia młodziusieńka, nie chcę z tobą gadac’! Przyjdź ty do kościoła, ja cię wyspowiadam, Dam talarek na nowe buciki, pokuty ni zadam. x2 Poszła do kośc’oła, spowiadać nie mogła, A ksiądz u mnie najprzód zapytuja, ile chłopców miała? x2 Niewiela, niewiela, tylko osiemnaścia, dwa kaprali, czterej oficery i strzelcow dwanaścia. x2 Ł wymawiane jako przedniojęzykowo-zębowe
Archiwum Doroty Serwy; nagrano na Litwie, okręg wileński, powiat trocki, wieś Mamowo (1998)
Liryczna
©