Słuchajcie ludziska, zaśpiewam ballade
Słuchajcie ludziska, zaśpiewam ballade Kupił Viagre dziadek, taki był przypadek. Gdy wrócił z apteki, popatrzyła babka: "Choć stary na tapczan, tak mówi do dziadka". Dziadek nic nie mówił, w biegu zmienił gatki, Pobiegł sie pochwalić szybko do sąsiadki. Patrzy w okno babka: "Pies to, czy niedźwiadek?" A to od sąsiadki, wlecze sie jej dziadek. Siadła na tapczanie załamana babka, Przez te głupiom Viagre, wnet pochowam dziadka. Staneła w drzwiach babka, Viagre mu zabrała Wtedy to użyjesz, gdy ja bende chciała. Nie potom ci, dziadu, pieniondze dawała, żeby ta sąsiadka korzyść z ciebie miała. Pieńset plus i Viagre w Polsce wprowadzili, dali nam warunki, byśmy sie mnożyli. Wielebny w kościele, już zaciera rence, Krztów w Polsce przybendzie, poza tym nic więcej. Clinton z Ameryki Viagre te nam przysłał, żeby o swej biedzie w Polsce nikt nie myślał. Cwaniak z tego Billa, cygaro ma zdrowe, Jakby chciał to mógłby, wydymać i krowe. Biedny Polak, biedny, z biedom sie boryka Wpierw go dymał Ruski, teraz Ameryka.
Muzyka Zakorzeniona i Olga Łoś; Realizacja: Piotr Baczewski (2025)
Ballada
©