W tym rawskim powiecie kochałem śliczne dziewcze
W tym rawskim powiecie kochałem śliczne dziewcze Taka na buzi, jak kwiatek róży, oczka miała niebieskie. Długo jom nie kochałem, do wojska iść musiałem W miesiącu lutym, byłem rekrutym, jesieniom wojowałem. Gdy stałem raz na warcie, myślałem o kochance Na broni wsparty, na wpół umarty w tych marzeniach zasnołem. I śniło mi sie we śnie, jak płakała żałośnie Rence składała głośno wołała: "Przyjdź do mnie i pociesz mnie". A gdy sie przebudziłem, karabin odrzuciłem I do sej lubej, do swej jedynej, czym prędziej pospieszyłem. Tak tam wesoło było, muzyczka ładnie grała A moja luba w wianku na głowie innemu ślubowała. A ja sie pozłościłem, lewolwer wydobyłem, I do serduszka, przez okieneczko, do luby wystrzeliłem. Żebyś panno pamientała, żołnierza nie kochała, żołnierz bojowy i honorowy, kula bendzie cię czekała.
Muzyka Zakorzeniona i Olga Łoś; Realizacja: Piotr Baczewski (2025)
Liryczna
©