Posed chłop do lasu, w póniedziałek rano
Posed chłop do lasu, w póniedziałek rano, I przyniós, ci przyniós, koźline kolano. Oj dana, dana, dana – koźline kolano. I przysed do dómu, ᵘusiod w rogu stoła, Buch copke ᵘo zimię, na kobiete woło. Oj dana, dana, dana – na kobiete woło. - ᵘO moja kobieto, powim ci nowine, Ze wilki nóm zjadły ᵘostatnióm koźline. Oj dana, dana, dana – ᵘostatnióm koźline. - Mój kochany chłopie, nie podaruj tego, Idzze ty do wilka, do najistarsego. Oj dana, dana, dana – do najistarsego. Posed chłop do lasu, a tam wilków kopa, Mówi wilk do wilka: Zjedzma tego chłopa. Oj dana, dana, dana – zjedzma tego chłopa. Chłop z wielkiego strachu, skoceł na ᵘosice, O głupióm koźline, straciełby se zycie. Oj dana, dana, dana – straciełby se zycie.
Muzyka Odnaleziona, Gałki 1995 Realizator: Andrzej Bieńkowski (1995)
"Śpiewaczki z Gałek Rusinowskich" wyd. Muzyka Zakorzeniona 2024
Muzyka Zakorzeniona (2024)
Liryczna
©