Przyjechał do niej pod malowany ganek
Przyjechał do niej, przyjechał do niej pod malowany ganek. Ukłonił jej się pięknie, łagodnie o jej mirtowy wianek. Ja głupia byłam, ja głupia byłam nie radziłam si matki, bom uważała na jego urodę, że parobeczek gładki. Jeszcze do świta, matka się pyta: „Gdzieś wianeczek podziała”? „O mamuś moja, droga ukochana, Jasieńkowi gó dała”. Czerwona różo, czemu nie kwitniesz jam cie rano sadziła? Oj przez to, przez to marnotrawnico, żeś wianeczek straciła. Wezme se siatki, pójde na kwiatki do ogrodu swojego, wezme za listek upadnie wszystek z każdego ziółka mego. Koniczyk zarżał, koniczyk zarżał dziewczyna usłyszała: „Oj bywaj zdrowe kochaniᵉ moji, jam cie dawno widziała”. * W wymowie Ł wymawiane jako przedniojęzykowo-zębowe; e (é) w końcu wyrazu zachowało jego dawną realizację jako i(y)
Fundacja Ważka (Joanna Skowrońska, Tadeusz Skowroński, Marta Derejczyk) (2014)
"Od wschodu słońca. Tradycje muzyczne na Dolnym Śląsku", wyd. Fundacja Ważka, 2014
Fundacja Ważka (2014)
Lwowskie
województwo dolnośląskie, powiat lwówecki, gmina Mirsk, wieś Mroczkowice
Obyczajowa
©