Wysłam na łącke i pomyślałam
Wysłam na łącke i pomyślałam, ptaski tak cudnie śpiewają. I pomyślałam, i pomyślałam, kogo dziś za mąż wydają. Wydają ci tu młodą Marysię, która panieństwa nie znała poznała chłopca ulubionego, któremu serce oddała. Nie żałuj Maniu panieństwa swego, że ci tak szybko zleciało. I to złóż Bogu podziękowanie, że cię tak szczęście spotkało. Bierzesz ją Janku w te rączki swoje, niby kanarka od klatki. Ona jest dzisiej taka szczęśliwa, jak małe dziecko u matki. Pamiętaj Janku, żebyś jej nie bił, żebyś jej krzywdy nie robił. Ona by wyszła dziś za innego, gdybyś ty do niej nie chodził.
Joanna Skowrońska, Joanna Gancarczyk (2024)
Liryka weselna
©