Wychodzi wiónecek z kómory do izby
PT1M02S
Wychodzi wiónecek z kómory do izby ᵘusuńta sie ludzie, zeby ni mioł cizby. Niesimy wiónecek, ale juz nie cały dwie biołe rózycki z niego wyleciały. Przelecioł ptosecek przez cimny losecek, siwe piórka zadrzały. Beło se rozwozyć, ty moja Marysiu, a miałaś cas niemały. A boć to nie na rok, a boć to nie na dwa, ale na całe zycie. Beło se rozwozyć, ty moja Marysiu, a boś nie małe dziecie.
Nagranie
Joanna Skowrońska, Joanna Gancarczyk (2024)
Gatunek
Weselna
Urszula Tomasik ur. 1954 w Ziębowie; większość repertuaru zna z przekazu rodzinnego, od mamy Zofii Świątek i babci Marianny Tomasik.
Tagi
Opracowanie tekstu: Joanna Skowrońska
Licencja
©
©