A wczoraj z wieczora, miałam ci otworzyć
Wydała mnie mama za bory za lasy
Witaj Janie z Bolesława, masz się wstawić przed Wacława
Tam za borem, za zielonym kalineńka stojała
Pamiętaj człowiecze, jak żyjesz na świecie
Na cmentarzu mieszkać będę
Ja nie pójdę przez ten las, gdzie owczarek owce pasł
Daj mi Boże żonę, żonę jak najprędzej
Wynoście mnie z domu tego, bo w nim mieszkać nie mogę
W tym gaiku, w tym zielonym, gdzie ptaszkowie śpiewają
Ogromny głosie, smutna nuta jego
Już idę do grobu ciemnego, smutnego
Już leży śmiercią uśpiony, w ciemnej trumnie położony
Tam pod borem, zielona murawka
Przyjechał do niej pięknie ubrany, pod zielony ganeczek
Otóż nam tu śmierć dowodzi, jaka marność cały świat
Jadąc od Krakowa oho, tam muzyczka grała oho
Nic nas tu nie kontentuje
Zaświećże księżycu oknem do komory
Witaj Królowo nieba i Matko litości
Tytuł tej pieśni, którą śpiewa autor