Ogromny głosie, smutna nuta jego
Ogromny głosie, smutna nuta jego, Który wynika z ognia czyścowego. Tak dusze smutne w czyścu narzekają, które zostają. Bo kiedy więźnia za kratę oddadzą, Czeka rychło jeść albo pić mu dadzą. Tak dusze w czyśćcu pragną posilenia i wybawienia. Bo każdy człowiek, co się na świat rodzi, Umierać musi, a dusza odchodzi. Nikt o tym nie wie, gdzie się obróciła i gdzie trafiła. Daleki to kraj, trudno o nim wiedzieć, Żaden nie przyjdzie stamtąd, nic powiedzieć, Ani na pocztę listów nie podają, jak się tam mają.
Archiwum Podlaskiego Instytutu Kultury / nagrano w Biłymstoku (1987)
Pogrzebowa
©